Prosicie mnie Państwo w mailach, żebym komentowała sesje miejskie i powiatowe. Proszę wybaczyć, nie jestem w stanie tego robić. Dziś choruję, bo wczoraj kablówka transmitowała XXXV sesję miejską budżetową. Paskudny język i arogancja burmistrza to stanowczo za dużo.  W domu tego nie miałam, nie jestem przyzwyczajona. Oglądałam tylko do głosowania budżetu i podaję główne liczby:

- nowy kredyt w 2018 r. – 5 mln 125 tys. zł.

- planowane zadłużenie miasta na koniec 2018 r. – 21.045.331 zł.

I jeszcze sformułowanie: deficyt budżetu zostanie pokryty przychodami z zaciągniętych kredytów.

Czy kredyt może być przychodem? Oczywiście, w papierach może.

Burmistrz Hajnówki ogłosił z dumą, że zadłużenie miasta i tak jest mniejsze niż dopuszcza prawo i absolutnie się nie wstydzi, że doprowadził do takiej ruiny. Więcej, wyobraża sobie, że zarządza miastem głupków i szykuje się na następną kadencję.

Sami Państwo widzicie, że nie mogę tego komentować. Mam dość.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.