Radny/a/ to naprawdę ważna osoba.

Może czasem Państwo tak nie myślicie, ale  sami wybraliście swoich radnych i jeśli macie z nimi luźny kontakt lub żaden, to nie jest właściwe.

Mandat radnego daje całkowitą swobodę zajmowania się wszystkimi inicjatywami na terenie gminy czy powiatu, nie tylko realizowania własnego programu wyborczego. Umożliwia samodzielne działanie i aktywizowanie do działania innych. Jako reprezentant mieszkańców nie może sobie pozwolić na niestosowne zachowanie, powinien być wzorem i przykładem do naśladowania. Główną zasadą jest, aby wypełniał mandat /także ten zaufania/ w sposób jawny, na wielu płaszczyznach, i zawsze miał na uwadze wspólnotę samorządową i mieszkańców. Nawet najtrudniejsze sprawy powinien przedstawiać ludziom jasno i szczerze, bez gmatwania i odwlekania w czasie. Dobrze, jeśli umie właściwie ułożyć relacje z innymi radnymi, ale nie powinien w towarzyskim geście lub tzw. umowy klubowej blokować własnych działań na rzecz wyborców. Społeczność samorządowa nie jest jednolitą grupą i ma różne oczekiwania wobec władz lokalnych. Radny powinien się orientować jaki jest status mieszkańców i jakie ludzie mają problemy. Powoływać się na ich dobro może dopiero po wysłuchaniu opinii, postulatów i skarg. Dzięki tej wiedzy pozostanie wsparciem i jedynym rzecznikiem wobec władzy wykonawczej.  Musi monitorować na bieżąco decyzje podejmowane przez burmistrza/ wójta/starostę /. Interwencja radnego może być interpelacją lub wnioskiem i są to zawsze formy prawne realizowanego na bieżąco obowiązku przyjmowania postulatów mieszkańców i ich organizacji. Praca samorządowca to działalność wymagająca serca i empatii. Najbardziej przyziemne środowiskowe sprawy decydują o jakości życia każdego człowieka i najłatwiej przekazywać je bezpośrednio swojemu radnemu, który nigdy nie powinien odmówić pomocy.

Hajnowskie sesje transmitowane przez Telewizję Kablową ułatwiają otrzymywanie przez społeczeństwo szybkiej informacji. Także głównie dzięki nim radni nie są anonimowi, ale też na własną rękę każdy powinien starać się być osobą znaną, aby łatwo było o kontakt. Ludziom potrzebna jest świadomość, że ktoś o nich dba, interesuje się i stara się pomóc w rozwiązywaniu problemów. W małej społeczności najwłaściwsze są osobiste spotkania. Warto, aby radny podał swój numer telefonu i adres mailowy do wiadomości publicznej, bowiem anonimowość internautów pozwala im na większą odwagę w dzieleniu się opiniami. Dobrą formą są listy wysyłane do mieszkańców własnego okręgu wyborczego, informujące o najważniejszych kierunkach działań oraz o osiągniętych i spodziewanych efektach.

Jeśli oprócz zasiadania w radzie, radny podejmuje z mieszkańcami oddolne inicjatywy, tworzy organizacje pozarządowe i jest ich filarem, wtedy mamy do czynienia z radnym doskonałym.

1

 

 

 

Co roku, zanim rozpocznie się kalendarzowe lato, rozkwita parzydło leśne. Bardzo na to czekam, bo choć nic nie dorównuje urodzie roślin, to inne rośliny nie dorównują parzydłu.

2

W Polsce do 2014 roku objęte było ochroną ścisłą, a teraz częściową. Parzydło jest byliną co oznacza, że żyje dłużej niż dwa lata, ma niezdrewniałe części naziemne i wielokrotnie wydaje nasiona. Wieloletnie są właśnie byliny, krzewinki /np. lawenda, barwinek czy wrzosy/, krzewy i drzewa. Parzydło leśne uprawia się w ogrodach jako roślinę ozdobną dzięki sadzonkom ze szkółek i sklepów ogrodniczych. Najlepiej rośnie w półcieniu, nie lubi gleb suchych i piaszczystych. Tworzy kępy, które rok po roku stają się coraz większe i bardziej okazałe. Jako dorosły osobnik może przekroczyć 2 m. wysokości, a średnica kępy dochodzi do 1 m. Parzydło jest imponujące, tajemnicze, a w czasie kwitnienia zniewalające.

Po kilku pobytach w hajnowskim szpitalu napisałam na forum, że po południu pielęgniarki same wyglądają jak chore. Są przepracowane i wyczerpane. Każdy błąd może być ich osobistym dramatem i nieszczęściem chorych. Odnosiłam wrażenie, że jest niezrozumiałym i celowym działaniem czynników decyzyjnych różnych szczebli, aby ten ważny zawód był mało chroniony i mało opłacany. Najdziwniejsze, że taka sytuacja utrzymuje się od lat i nikogo nie obchodzi. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5 pielęgniarek /powinno być co najmniej 9/. Najbardziej brakuje ich w szpitalach. Wg stanu na 31 grudnia 2016 roku w województwie podlaskim pracuje 9667 pielęgniarek i 1345 położnych. Pielęgniarki i położne są wykwalifikowanym personelem medycznym. Do zakresu ich obowiązków nie powinny należeć usługi pomocnicze: pielęgnacja, utrzymanie higieny pacjentów, zmiana odzieży i pościeli. Na pewno odciążyłaby je większa ilość zatrudnionych wykwalifikowanych pomocy pielęgniarskich, ale kompleksowe rozwiązanie problemu należy do Ministra Zdrowia. Wspierajcie Państwo protesty pielęgniarek, bo zrobicie to także dla siebie.

Pielęgniarka, którą poznałam, jest śliczna. Z powodu urody, i z powodu dobroci. Ma to w sobie. Woli pozostać anonimowa, bo jak twierdzi niczym się nie wyróżnia i jest jedną z wielu hajnowskich  pielęgniarek. Kiedy jako nastolatka wybierała Liceum Medyczne w Bielsku Podlaskim, nie miała w pełni świadomości na czym będzie polegała jej praca. Podobały się jej panie w białych fartuszkach i dopiero po dwudziestu latach może z całą odpowiedzialnością przyznać, że jest to zawód, w którym się sprawdza. Praca z ludźmi, zwłaszcza chorymi, jest wyczerpująca psychicznie i fizycznie, wymaga dużej uwagi i troski. Czasem trzeba pomóc pacjentowi, który jest dwa i więcej razy cięższy od pielęgniarki. Każdy dzień daje nowe doświadczenia i uczy pokory. Pacjenci to indywidualne przypadki, mają inne potrzeby, inne wymagania i oczekiwania. Niestety nie wszyscy zdrowieją i kiedy bywa się świadkiem ich śmierci, to zmienia każdego człowieka. Przy tak dużym obciążeniu nikt nigdy nie pomyślał o wsparciu psychicznym dla pielęgniarek, na ogół delikatnych i bardzo wrażliwych osób. Nowoczesna technologia i olbrzymi postęp w medycynie wymagają systematycznego kształcenia i kierowania uwagi na pracę. Należy o tych kwestiach pamiętać wybierając zawód, a także o tym, że do wykonywania go w żadnym razie nie zachęca wynagrodzenie. Mówi o sobie, że jest zwykłą pracującą kobietą, zakochaną w swojej rodzinie. Pasjonują ją podróże prawdziwe i przeczytane. Jest kwiatową romantyczką zafascynowaną procesem wzrastania roślin, od nasion do dekoracji. Najdziwniejsze, że chorują jak ludzie i trzeba umieć je ratować. Uprawia trudny zawód i odreagowuje go w swoim ogrodzie.

Wiele bym dała, aby taka wyjątkowa osoba jak moja rozmówczyni zgodziła się Państwu przedstawić, żebym mogła zamieścić jej zdjęcie. Szanuję decyzję, którą podjęła, ale nie jestem z tego powodu szczęśliwa. Nie możecie Państwo zobaczyć jaka jest piękna i ile ma w sobie spokoju. Z wieloletniego pisania o ludziach wiem, że jeśli ktoś jest skromny z natury, nie ma sposobu przekonać go do ujawnienia wizerunku. Mogę tylko mieć nadzieję, że nastąpi to przy kolejnej publikacji o hajnowskich pielęgniarkach.

Teksty na blogu zamieszczam w każdą niedzielę, czasem też w sobotę. Zapraszam do czytania. Dziękuję za maile i coraz częstsze osobiste spotkania. Pozdrawiam Państwa;

Co najmniej kilka lat rozmyślałam o słowach de Mello, zamieszczonych w jednej z przypowieści w tomie „Modlitwa Żaby”:

Kiedy spłonął mój dom, miałem lepszy widok na księżyc w nocy.

A przecież mój własny wiele razy „płonął”, podobnie jak domy nas wszystkich i zawsze coś nowego się z tego rodziło. Zwykle dążymy do stabilizacji i na niej opieramy egzystencję, ale nic nie jest dane raz na zawsze. Żeby nie wyszło, że tak dokładnie wszystko rozumiem, zapewniam Państwa – nie rozumiem. Łatwiej mi na obecnym etapie życia, bo czerpię z doświadczeń. Kiedy słyszę, że nie należy się przywiązywać, to dokładnie wiem o co chodzi. Nie należy myśleć, że jeśli ktoś nas kocha to zawsze będzie, że dzieci zawsze będą małe i przy nas, rodzice będą zawsze żyli, a nam się dobrze powodziło. Nic bardziej mylnego. To są tylko etapy w życiu i tak należy je traktować. Czasem cieszymy się tym co mamy, a czasem nie, ale kiedy mija wtedy płonie nasz dom. W tym miejscu radziłabym zatrzymać się i pomyśleć. Skoro już tracę, to co mogę mieć w zamian? W życiu nie ma pustki. Wiem, że to nie jest łatwe. Może łatwiejsze będzie pytanie – co mam zrobić, żeby nie zwariować? Kiedy jest źle, na ogół nic nie chcemy robić. Stąd depresje, zapadanie się w sobie i beznadzieja. Dobrze, jeśli na ten księżyc w nocy ktoś patrzy razem z nami, ale w kryzysie to się prawie nie zdarza. Zatem jak samemu odbić się od dna, które wciąga? Trzeba wziąć pod uwagę, że to też etap, przejściowa sytuacja do przeżycia. Należy skorzystać z pomocy lekarza, który będzie wiedział jak nam pomóc. Dać sobie czas na regenerację duszy w warunkach jakie lubimy. Jeśli wolimy być wśród ludzi nie unikajmy ich, a jeśli lubimy być sami to bądźmy. Nie mamy szansy od razu widzieć urody życia, najpierw trzeba się pozbierać, ale nigdy nie odważyłabym się powiedzieć komuś – „weź się w garść” albo co jest teraz ogólnie przyjęte – „ogarnij się”. Sama też nie chciałabym słyszeć. Zamiast tego należałoby zapytać, jak moglibyśmy pomóc. Na ogół pewnie nijak, ale człowiek w swoim cierpieniu zakoduje, że nie jest sam. I to będzie pierwszy impuls do wydobywania się do życia, dostrzeganie zarysów, a potem całego księżyca.

Nagroda im. Doktora Krzysztofa Kanigowskiego ustanowiona przez rodzinę i przyjaciół Doktora, nieżyjącego już białostockiego chirurga, od 2010 roku przyznawana jest na Podlasiu. Fundatorzy pragną wskazać i nagrodzić lekarzy, którzy leczą człowieka, nie tylko chorobę. Tych, którzy relacje z pacjentami budują poprzez życzliwość i empatię. Kształtują etos zawodu, są autentycznie szanowani i są wzorami do naśladowania. Kandydata do nagrody z Hajnówki po raz pierwszy zgłoszono w 2014 roku i był to doktor Marek Ziniewicz – lekarz anestezjolog. W następnych latach hajnowianie coraz chętniej zgłaszali swoich lekarzy, wyrażając przy tym wdzięczność, że są nie tylko fachowcami, ale też mądrymi i dobrymi ludźmi.

Kandydatami hajnowian do nagrody w 2017 r. /8 edycja/ byli:

lek. pediatra Paulina Masalska

lek. pulmunolog Jerzy Pawluk

lek. ortopeda Jarosław Kiełbaszewski

dr n. med. chirurg Andrzej Popow

Jeżeli potrafimy wskazać i docenić drugiego człowieka w swoim środowisku, a nawet cieszyć się nim, to znaczy, że jesteśmy dobrą społecznością. Życzymy lekarzom wielu sukcesów dla pożytku nas wszystkich.

Do klus@yahoo … Bardzo dziękuję za e – mail. Odpisuję na wszystkie, do Pani/Pana także, ale nie chciał się wysłać. Zatem podziękowanie zamieszczam w tym miejscu z nadzieją, że zostanie odebrane. Pozdrawiam;